Szukaj

Historie zza płota

Gmina Jeleśnia w opowieściach mieszkańców

Zapraszamy na wystawę!

Szanowni,

nasz projekt dobiega końca. Zgromadziliśmy mnóstwo zdjęć i nagrań, którymi już niedługo się z Wami podzielimy. Część z nich będziecie mogli zobaczyć w najbliższy piątek o 17.00 w Starej Plebanii w Jeleśni. Warto!

Reklamy

Spotkanie na Starej Plebanii w Jeleśni

Dziękujemy za przybycie!

fot. K.Bejda

Spotkanie wolontariuszek w Jeleśni

Młodzież wkracza do akcji! Uzbrojona w urządzenia rejestrujące odwiedzi naszych Seniorów i przeprowadzi z nimi rozmowę. O czym? Wkrótce się dowiemy.

Tak było w Mutnem.

Wspaniali ludzie, miła atmosfera i niesłychane historie. Zapraszamy na kolejne spotkania!

fot. K. Bejda

Z wizytą u Państwa Durajów

Elżbieta i Stanisław Durajowie mieszkają w Krzyżowej i nie tracą dni przed telewizorem. Pasją Pani Eli jest malarstwo. Maluje konie, pejzaże i martwą naturę. Brała udział w kilku konkursach i wystawach sztuki amatorskiej. Inspiracją są dla niej przede wszystkim zdjęcia zrobione przez męża, pasjonata fotografii, który wykonuje również ramy i podkłady pod obrazy.

Szuflada Pani Eli skrywa rodzinne skarby. Najcenniejszą część zbiorów stanowią odziedziczone po dziadku Janie Majcherku listy, umowy, testamenty, księgi rachunkowe i dokumenty. Na przykład wyrok indemnizacyjny z 1867r., czyniący prapradziadka Pani Eli, Marcina Majcherka, prawowitym właścicielem dzierżawionego przez niego w okresie pańszczyźnianym młyna z tartakiem w Krzyżowej.

W zbiorach Państwa Durajów znajdują się także stare, ponad stuletnie książki. Jan Majcherek zamawiał je we lwowskiej księgarni wysyłkowej: literatura piękna, poradniki, a także roczniki „Bartnika Postępowego”, do którego już jako 19-letni chłopak pisywał artykuły. Pisać nauczył go nauczyciel z Krzyżowej Józef Jędrysek, społecznik i propagator sadownictwa. Od niego dziadek Pani Eli nauczył się również uprawy roślin i hodowli pszczół.

W roku 1902, w wieku 24 lat ożenił się z 17-letnią Pauliną Miklusicak z Námestova. Młoda dziewczyna, pochodząca z bogatego orawskiego miasteczka, nie była tu jednak szczęśliwa. Zmarła w wieku zaledwie 27 lat, osierocając trójkę dzieci.

Jan Majcherek był mądrym i zaradnym gospodarzem, skrupulatnie prowadził księgi rachunkowe, był właścicielem sporej pasieki, samodzielnie wykonał wszystkie okna do domu rodzinnego. W imieniu lokalnej społeczności sporządzał pisma do urzędów, m.in. do C.K. Krajowej Dyrekcji Skarbu we Lwowie. Po ojcu przejął młyn i tartak, który po jego śmierci odziedziczyła siostra Anna, a następnie zięć, Karol Kubalańca. Po wielkiej powodzi w 1956r. zabudowań tartacznych, będących w posiadaniu rodziny od czterech pokoleń, nie udało się odratować.

Do szuflady z pamiątkami po dziadku Pani Ela przez lata dołożyła niezliczoną ilość kserokopii, zdjęć, zapisków, pamiątek rodzinnych, wiersze mamy Apolonii a także własnoręcznie spisane życiorysy i sąsiedzkie opowieści o wojennym życiu – tutaj i na froncie.

– Przedtem dzieci nie grzebały dziadkowi po szufladach. Jak dziadek umarł, to ja to wszystko pozbierałam i zaniosłam do szafarni. Wróciłam do tego po latach. Wszystko to zostawił, ale dzieciom to nie opowiadał nic specjalnie, a myśmy się nawet nie pytali. I żałuję, że ja się nie pytałam. Dzieci się nie wtrącały do życia dorosłych.

– A rozmawiało się między pokoleniami?

– Nie, raczej się nie rozmawiało, bo nawet nie było na to czasu. My robiliśmy swoje, oni swoje. Tylko ja wiem o historii więcej, bo chodziłam do sąsiadów – tam była taka starsza kobieta, która nie chodziła w pole bo była chora, leżała w łóżku. Ona mi opowiadała o babce, o prababce, o głodzie i życiu.  No i ja słuchałam. No i z tego wiem.

fot. Katarzyna Bejda

O muzykantach

„Dziadek mi godoł: wydej sie za tego, bo ón bydzie dobry chłop. Bo gro, bydzie mioł zawse piniondze”.

czbdsc_0089

O pasieniu krów

„Kiedy wracaliśmy ze szkoły do domu, na stole leżała wiadomość: idź po krowy, przyjdź grabić siano albo idź paść gęsi. Każdy miał jakieś polecenie.
Przy pasieniu krów uczyliśmy się i pisaliśmy zadania, bo kiedy indziej nie było czasu. Braliśmy tornistry, zeszyty i książki. Wszyscyśmy tak chodzili. Często paliliśmy ogniska, ziemniaki się piekło, jajka w glinie się gotowało.
Było bardzo przyjemnie, brało się ciekawą książkę, krowę się przybiło, pasikoniki cykały, krowa się pasła, zapach siana, trawy. Była idealna cisza, tylko krowy porykiwały. Do domu się szło i książka była już w połowie przeczytana.”

sd_wpolu_07

sd_wpolu_02

Fotografie ze zbiorów Stanisława Dunata z Krzyżowej

Z wizytą u kościelnego Stanisława

Staszek Dunat z Krzyżowej przez całe dorosłe życie był kościelnym. Po ukończeniu technikum rolniczego poszedł na studium teologiczne w Cieszynie. Księdzem nie chciał być, bo za dużo pokus dookoła. Jest związany z amatorskim teatrem szkolnym. Pierwsze materiały archiwalne o Krzyżowej zaczął zbierać jeszcze w podstawówce, teraz zamierza otworzyć muzeum, żeby pokazać je całemu światu. Jak sam mówi: trzeba być szaleńcem Bożym.

fot. Alicja Bejda

Spotkanie 1: Krzyżowa

Serdecznie wszystkim dziękujemy za przybycie. Poniżej mała fotorelacja, a my działamy dalej – wkrótce kolejne spotkania, śledźcie internety!

fot. Katarzyna Bejda

Kto za tym stoi?

Krystyna Walas

Przez 40 lat prowadziłam w centrum Jeleśni księgarnię, która była stałym miejscem ciekawych spotkań, rozmów i dyskusji. Współtworzyłam również Regionalną Izbę Pracy Twórczej, zrzeszającą artystów jeleśniańskich. Pamiętam wiele ważnych postaci, które za życia robiły dla swojej gminy rzeczy wielkie i piękne, a po śmierci zostały zapomniane.

Continue reading „Kto za tym stoi?”

Witamy!

Na tej stronie prezentować będziemy informacje o naszym projekcie realizowanym w ramach ogólnopolskiego programu Seniorzy w Akcji. O co w nim chodzi wyjaśniamy w zakładce o projekcie. Zachęcamy do przyłączenia się!

WordPress.com.

Up ↑